Jakub Rzeźniczak: Zwolnienie Urbana traktuję jak swoją porażkę
13.01.2014 17:11
- Za nami pierwszy, wprowadzający trening. Mieliśmy dużo ćwiczeń z piłką, a takie są dla piłkarza najfajniejsze. Na zgrupowaniach zajęcia będą z pewnością dużo cięższe – w grę wejdzie siła, wytrzymałość. Wyznacznikiem tego, co trener będzie chciał nam przekazać, będą mecze sparingowe. Wtedy będzie się kształtował styl, w jakim mamy grać.
- Dziś pierwszy raz spotkaliśmy się z trenerem Bergiem, decyzja o zmianie szkoleniowca zapadła pierwszego dnia naszego urlopu. Pozytywnie podchodzę do tej zmiany, pamiętam Berga jeszcze z boiska, gdy grał w Manchesterze United. Wierzę, że nasza współpraca będzie się dobrze układała. Zapowiedział na wstępie, że wymagania będą duże, że będzie oczekiwał stałych postępów. Zapowiada się więc ostra rywalizacja i ciężka praca. To w połączeniu z nową myślą szkoleniową może nam przynieść wymierne efekty.
- Czego się spodziewam? Mieszanki futbolu brytyjskiego i skandynawskiego. Z pewnością trener przekaże nam taką właśnie filozofię gry. Z tego co wiem szkoleniowiec oglądał nasze mecze na wideo, wie już mniej więcej kogo, na co stać. Bardziej szczegółowo pozna każdego z nas podczas obozów w Turcji i Hiszpanii.
- Z trenerem Janem Urbanem nawet nie zdążyłem się pożegnać. Nas zmiana zaskoczyła, ale nie powinniśmy takich rzeczy nawet komentować, taka była decyzja władz klubu. Tak to już w piłce jest, że jedni przychodzą, inni odchodzą. Prezes ma swoją wizję klubu i swój punkt widzenia. Wybrał taką drogę, a nie inną. Ja troszeczkę żałuję, zwolnienie trenera jest przecież w pewnym sensie naszą osobistą porażką zawodową… Szkoleniowca zwalnia się wtedy, gdy zespół nie spełnia oczekiwań. Zwolnienie Urbana traktuję więc jako swoją porażkę. Trzeba jednak patrzeć w przyszłość i walczyć dalej. Nowy trener to zawsze nowe nadzieje.
- W Legii za czasów ITI zagrałem 298 meczów? Nawet nie liczyłem. Na przestrzeni tych 10 lat zaszły wielkie zmiany w klubie. Zmieniły się struktury, sam klub czy stadion. Świat się zmienia, nowi właściciele będą chcieli wdrożyć swoje pomysły i zrobią wszystko, by Legia stawała się jeszcze mocniejszym klubem – nie tylko w Polsce ale i w Europie.
- Jak z moim angielskim? Nie wszystko zrozumiałem, chyba zadzwonię do Wojtka Pawłowskiego z prośbą o tłumaczenie (śmiech). Trener posługuje się angielskim zrozumiałym dla nas wszystkich. Gdyby nawet pojawiły się jakieś problemy komunikacyjne, to będzie to dla nas bodziec do tego, by zacząć naukę języka angielskiego.
- Będziemy mieli więcej zajęć i więcej czasu spędzać w klubie? Ja zawsze sporo czasu spędzałem przy Łazienkowskiej więc dla mnie nie będzie to żaden kłopot. To jest nasz zawód, w piłkę nie gra się wiecznie i trzeba wykorzystywać czas, kiedy można trenować i doskonalić swoje umiejętności. To najlepszy moment do tego by się wykazać, efekty na pewno przyjdą.
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.