Miroslav Radović: Berg wykonał dobrą robotę
26.05.2014 17:42
Obecnie z zimowych nabytków gra 19-letni Słowak Ondrej Duda.
- Zimą w luźnej rozmowie prezes Bogusław Leśnodorski zapytał mnie: "Rado,kogo by tu sprowadzić?". Odpowiedziałem: "Kogoś,kto potrafi grać w piłkę". Zdziwił się: "A co,reszta nie umie?". Wytłumaczyłem mu, że chodzi mi o kogoś, z kim można byłoby szybko wymieniać piłkę na małej przestrzeni. I przyszedł Ondrej Duda. Jest właśnie takim typem piłkarza, jestem z tego transferu bardzo zadowolony. Ma coś z Dominika Furmana i trochę z Rafała Wolskiego. Już teraz sporo wniósł, a za rok czy dwa może być z niego sporo pożytku. Gdyby Duda grał w Partizanie Belgrad, to po jednym czy dwóch dobrych sezonach zostałby sprzedany aż za 5 mln euro. Na sto procent nie mniej!
W grudniu zmienił się trener. Jana Urbana zastąpił Henning Berg. Wy, piłkarze, na początku nie byliście przekonani do Norwega.
- Okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. Z końcowymi ocenami trzeba się wstrzymać, ale wykonał naprawdę dobrą robotę, wszystko całkowicie się zmieniło. Gra u Berga rozwija się z meczu na mecz, jest coraz szybsza.
Co zmienił Berg?
- Spędzamy w klubie po pięć-sześć godzin. Wcześniej przyjeżdżaliśmy tylko na trening, więc na początku zmiany nam się nie podobały. Dziś spędzamy wspólnie pół dnia, czas wypełnia nam szczegółowe analizowanie naszych zagrań - i to nawet z treningów! Jestem w Legii od 2006 roku, ale nie pamiętam, aby ktoś nagrywał treningi i później je z nami analizował, a tak jest, odkąd trenerem został Berg. Drugi trener Kazimierz Sokołowski wyjmuje jakieś sytuacje w trakcie treningu i np. zwraca mi uwagę na to, że w jakiejś akcji mogłem się podłączyć, a w innej powinienem trochę bardziej się zaangażować. Zanim wyjdziemy na boisko, trenerzy pokazują nam akcje Barcelony czy kontrataki Dortmundu - próbujemy kopiować najlepsze zagrania i sposób przesuwania się po boisku.
Jaki jest Berg?
- Bardzo konkretny, rozmowy z nim są bardzo krótkie. Wymienia kilka swoich uwag, parę zaleceń - to wszystko.
Środkowy obrońca Jakub Rzeźniczak mówił, że teraz nie rozgrywa piłki, jak za Jana Urbana, tylko ma ją oddać pomocnikom. Czego tobie zakazuje i jakie są jego oczekiwania?
- Zaleca mi, żebym nie cofał się do środka po piłkę, gdzie dotąd traciłem sporo sił. Mam operować w pobliżu szesnastki i szukać rozwiązania akcji. Widzę też, że wszyscy zawodnicy ofensywni więcej pracują nad odebraniem piłki rywalom, więc mniej roboty ma obrona. Michał Żyro dotąd grał tylko na lewej stronie pomocy, Berg przerzucił go na prawą i to wypaliło. We trójkę - wraz z Michałem i Ondrejem - szukamy gry w trójkącie i zaczyna ona wyglądać tak dobrze jak za czasów mojej współpracy z Danijelem Ljuboją.
Zapis całej rozmowy z Miroslavem Radoviciem można przeczytać TUTAJ
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.