Tomasz Sokołowski: Nawet kopciuszek może tu wygrać
11.12.2005 20:57
Dziś po raz pierwszy na stadionie przy Łazienkowskiej zagrał przeciwko Legii jej były zawodnik <b>Tomasz Sokołowski I</b>. I niestety dla nas, zdobył ze swoją drużyną komplet punktów. - W ostatnich naszych meczach za szybko traciliśmy bramkę, a stworzonych sytuacji nie umieliśmy wykorzystać. Dziś było tak, że nie straciliśmy bramki, graliśmy dobrze w destrukcji i stworzyliśmy sobie sytuacje, które wykorzystaliśmy. I to była recepta na sukces w Warszawie - powiedział po zakończonym meczu "Sokół".
- Jesień nie była dla nas bardzo udana. Przychodząc do Łęcznej liczyłem na więcej. Jednak szereg kontuzji, słabsza dyspozycja, brak szczęścia spowodowały, że straciliśmy kilka punktów, a szczególnie bolesne było to, że nie potrafiliśmy wykorzystać walorów własnego boiska. Przed przyjazdem do Warszawy marzyliśmy sobie, że można Legię ograć i nawet powiedziałem wczoraj w Canal+, że piękno piłki polega na tym, iż nawet kopciuszek - słabeusz z ostatnich miejsc tabeli może tu przyjechać i wygrać z Legią Wdowczyka, która nie zwykła ostatnio tracić punktów na własnym boisku. Tym bardziej cieszy to zwycięstwo. Legia grała u siebie i dążyła do tego, by wygrać. Mieliśmy w założeniach taktycznych zagęścić środek pola, przechwycić piłkę, nie dać rozwinąć Legii skrzydeł i czekać na szansę - taktykę zrealizowaliśmy i to przyniosło sukces. Przed meczem, po cichu liczyliśmy na jakąś zdobycz punktową i to sie udało - zakończył wyraźnie podbudowany wygraną swojego zespołu Tomek Sokołowski.
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.